czwartek, 3 października 2013

Jesienne szkarłaty

...czyli róże (nieco "rozedrgane" - nałożyłam bardzo grubą warstwę farby, by były jak najbardziej "trójwymiarowe") w odcieniu głębokiej czerwieni.
Stonowane, jesienne, ale nie do końca pozbawione życia (taka czerwień zawsze ma w sobie życie).
Kolczyki są ręcznie malowane farbami akrylowymi.

6 komentarzy:

  1. O właśnie.. Jak zawsze piękne :) Te kolory współgrają ze sobą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne! Bardzo podoba mi się ta gruba warstwa :D Nie obraz sie, ale mi te kwiaty kojarza sie z pieknymi daliami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Nie obrażam się, dlaczego :P świetnie, że pobudzają wyobraźnię. W sumie to roboczo nazwałam je różami, właściwie to chodziło o takie "ekspresyjne" kwiaty, żeby trochę "wychodziły" z płaszczyzny płytki ;)

      Usuń