piątek, 20 września 2013

Kompozycja

Nie wiem dlaczego, nie wiem, jak... po prostu usiadłam z farbami nad płytką i powstał taki wzór :)
Ręcznie malowany farbami akrylowymi wisior, ozdobiony koralikami - rurkami.






sobota, 14 września 2013

Wściekły Samuraj, czyli Japonia II

Oto i On - Wściekły Samuraj.
Wisior na szyję - ręcznie malowany farbami akrylowymi. Przed ostatecznym ciosem powstrzymuje go "rama" z drewna.
Wisior zgłaszam na wyzwanie Kreatywnego Kufra - Japonia.




czwartek, 12 września 2013

Irezumi i Karp Koi

Wyzwanie - Japonia.
Czy widzieliście kiedyś sztukę japońskiego tatuażu "IREZUMI"? Jeśli nie, polecam wygooglować.
SZTUKA - całe ciało pokryte tauażem. Ale jakim!
Więcej o Irezumi można poczytać np. na Blogu "Kącik Otaku".
Ja zdecydowałam się namalować Karpia Koi. Dlaczego? W symbolice Karpia Koi wyczytujemy: "Karp - Zazwyczaj takie Irezumi przedstawia dwa karpie,jeden płynący z prądem, a drugi pod prąd. Symbol męskiej siły, mocy witalnej,odwagi, przeciwstawiania się losowi, oraz symbol sukcesu życiowego. Co dopływania pod prąd.. stara chińska legenda mówi o tym, że karp który wbrew prądowi dopłynie do źródeł rzeki, stanie się smokiem. Czy jest to prawda?Trzeba było poobserwować karpie…"
Ja zdecydowanie chcę płynąć pod prąd!!

Kolczyki są ręcznie malowane farbami akrylowymi.

Zgłaszam je na wyzwanie Kreatywnego Kufra "Japonia"









(źródło - Google)

środa, 11 września 2013

Krokodyl z niebieskim okiem

Po szaleństwach z talią kart i dzikimi gepardami, przyszedł czas na lekkie stonowanie :)
Dalej obracam się w tematach zwierzęcych - tym razem postanowiłam zrobić własną wersję krokodylej skóry. Kolczyki są malutkie, więc bardziej chodziło o barwy, niż jakieś szalone wzrory.
Kolczyki są dyskretne, eleganckie. W końcu, jak różni są ludzie, tak i różne są kolczyki ;]
Kolczyki ręcznie malowane farbami akrylowymi.






poniedziałek, 9 września 2013

Państwo Trefl na jesienne wieczory

Kiedy świat nie miał jeszcze dostępu do Internetu, lub, gdy się jest małym dzieckiem, a Internet dopiero podbija świat :)- patrz ja :), w jesienne wieczory, lub letnie, ale deszczowe - zawsze lubiłam grać w karty (mam taką baaardzo starą talię, która jest tak pięknie ilustrowana, że nie da się tego zapomnieć). Pasjansa układać nigdy nie umiałam, i umieć pewnie nie będę, ale poker na "papiery - które - udają - pieniądze" zawsze mnie cieszył ;] No i powróżyć zawsze można... tak, karty na chłodne, jesienne wieczory, to dobra opcja.

Kolczyki są ręcznie malowane farbami akrylowymi.

Zgłaszam je na wyzwanie "jesień" KK, gdyż karty kojarzą mi się z jesienią jak mało co ;]



wtorek, 3 września 2013

Latające krowy i samoloty

... a po trzecie - kontynuując myśl z posta z gepardem - to chyba najbardziej niesamowite wyzwanie z jakim zdarzyło mi się zetknąć :)Zostałam poproszona o stworzenie kolczyków ze skrzydlatymi krowami i samolotami. Zdecydowanie, te tematy są dla mnie bardziej egzotyczne, niż nawet najbardziej egzotyczny zwierz - co tam gepard czy koliber - krowa ze skrzydłami to dopiero coś! :)
Kolczyki są ręcznie malowane farbami akrylowymi.






















sobota, 31 sierpnia 2013

Daje do myślenia!

Dla Wszystkich, którzy nie podążają ślepo za modą i mają trochę własnego rozumu.
1. Ten obrazek daje do myślenia - nawet za spojrzeniem na Świat powinno kryć się myślenie.
2. "Kreator", "projektant" - osoba, która dyktuje trendy, a nie za nimi podąża - czyż nie? Jako taka osoba powinna ludziom PROPONOWAĆ coś innego, nowego, dziwnego nawet. A nie wzorować się na tym, co już jest zaproponowane. "Konformistyczny artysta"? Brzmi jak "suchy deszcz". Ale co innego, gdy popularnośc jest ważniejsza niż tworzenie.
3. Kopista/ odpatrywacz NIE jest artystą.




czwartek, 29 sierpnia 2013

Wrrrr...

Po pożegnaniu jakiś czas temu mojej przepięknej kotki Kici (ech...!) postanowiłam przygarnąć nowego kota (również kotkę). Fila została znaleziona w piwnicy, przeżyła jako jedyna z trójki rodzieństwa. Następnie dostała się pod opiekuńcze skrzydła fundacji, następnie - pod moje ;) Początkowo malutka kruszynka zamieniła się w rozbrykanego, wesołego (czasem aż za bardzo!) stwora :) czasem aż przypomina mi tygrysa, geparda, bądź jakiegoś innego, dzikiego zwierza! :D
A na dziś - kolczyki z takimi dzikusami. Po pierwsze - bo wszystkie koty sa piękne. Po drugie - było to kolejne wyzwanie, do którego "zabierałam się" od jakiegoś czasu (musiałam sama siebie przekonać, że dam radę namalować coś, co będzie przypominało geparda). Po trzecie... a, o tym może później.